Lindsay Graham zrzuciła wiele bomb F, rozmawiając z Joe Biden

Grahama we Włoszech. (AP)

Wiceprezes Joe Biden jest często znany ze swojej tendencji do używania obcego języka. Ale podczas rozmowy telefonicznej w grudniu Biden rozmawiał z senatorem z Południowej Karoliny Lindsey Graham — według nowej książki Boba WoodwardaCena polityki— to Graham użył niestosownego języka, by opisać swoich republikańskich kolegów. Graham był zdenerwowany tym, jak jego kolega poradził sobie z przedłużeniem obniżki podatku od wynagrodzeń o dwa miesiące.

McConnell stawiał swoich republikanów po złej stronie debaty o obniżkach podatków? Nie, podsumował Biden, McConnell musi coś knować.

Biden zadzwonił do swojego przyjaciela, republikańskiego senatora z Południowej Karoliny Lindsey Graham.

Co się dzieje? - zapytał Biden, docierając w sobotę do domu Grahama. Nie możemy dowiedzieć się, co robicie, ale to wygląda tak głupio, że musi być sprytne. Nie, Joe, powiedział Graham. Wiem, co mówisz. Właśnie to spieprzyliśmy. Jest tak głupi, na jaki wygląda. Wszyscy siedzicie na miejscu kierowcy. Nie ma magicznego planu gry.

Co się stało? – zapytał Biden.

Nie wiem, ale większość z nas głosowała myśląc, że to najlepsza umowa, jaką mogliśmy dostać i że Izba jest w porządku, powiedział Graham. Czy myślisz, że zagłosowałbym na to tak szybko, gdybym pomyślał, że to nie była skończona umowa?

Tylko sprawdzam, powiedział Biden.

– Nie pieprzę się z tobą – powiedział Graham. To znaczy, nie chodzi o to, że jestem poza pieprzeniem się z tobą. Po prostu nie pieprzę się z tobą tutaj.

Biden nadal nie wydawał się przekonany.

Czy wszyscy jesteście w stanie zrobić to sami? Coś tak złego spierdolić? - zapytał Graham.

Biden pomyślał przez chwilę. Tak, widziałem, jak nasi ludzie to robią.

Cóż, masz odpowiedź, powiedział Graham. Jeśli nie wepchniecie nam tego w dupę, wszyscy musicie się zwolnić.





Kup Boba WoodwardaNowa książka Cena polityki